Kategoria:

Co się dzieje, gdy nadzór ocenia dokumentację zamiast badania

W 2025 r. nieprawidłowości stwierdzono w niemal wszystkich skontrolowanych aktach. Opisujemy, jak to działa przeciwko jakości audytu, którą nadzór ma chronić.

Szyba gęsto pokryta szronem, w którym dłoń przetarła owalne okno, a przez nie wpada ciepłe światło i widać jasny pejzaż.
Strach jest złym stróżem Za Cyceronem, O powinnościach

Nadzór publiczny nad biegłymi rewidentami jest potrzebny: wymaga go prawo Unii Europejskiej i interes uczestników obrotu. Badania środowiska biegłych oraz dane z kontroli pokazują jednak zjawiska, które działają przeciwko jakości audytu, czyli przeciwko temu, co nadzór ma chronić. W tym artykule opisujemy trzy z nich: wynik kontroli bliski stu procentom, efekt mrożący i koszt ludzki postępowań.

Prawie sto procent nieprawidłowości

W 2025 r. kontrole stwierdziły nieprawidłowości w 41 z 42 skontrolowanych akt badania jednostek zainteresowania publicznego (JZP) i w 225 z 229 akt pozostałych badań, łącznie w 266 z 271 akt (98%). Dla porównania: według danych międzynarodowego forum regulatorów IFIAR ustalenia stwierdza się w ok. 35% inspekcji badań spółek notowanych. Porównanie jest przybliżone, bo IFIAR i PANA liczą ustalenia według różnych definicji, ale skala różnicy jest wymowna. W segmencie poza JZP liczba nieprawidłowości przypadających na jedne akta wzrosła od 2021 r. o 32%, z 3,98 do 5,25.

Akta badania skontrolowane przez PANA i akta z nieprawidłowościami

Pokaż dane jako tabelę
rok akta liczba akt
2021 z nieprawidłowościami 302
2021 bez nieprawidłowości 18
2022 z nieprawidłowościami 251
2022 bez nieprawidłowości 43
2023 z nieprawidłowościami 297
2023 bez nieprawidłowości 6
2024 z nieprawidłowościami 272
2024 bez nieprawidłowości 0
2025 z nieprawidłowościami 266
2025 bez nieprawidłowości 5

Źródło: sprawozdania PANA, opracowanie własne.

W żadnym z tych lat odsetek akt z nieprawidłowościami nie spadł poniżej 85%, a w 2024 r. nieprawidłowości stwierdzono we wszystkich 272 skontrolowanych aktach.

Liczba nieprawidłowości przypadających na jedne skontrolowane akta badania

Segment 2021 2025 Zmiana
JZP 4,47 4,14 −7%
Pozostałe badania (nie-JZP) 3,98 5,25 +32%
Ogółem 4,13 5,08 +23%

Źródło: sprawozdania PANA, opracowanie własne.

Akta do kontroli dobiera się według ryzyka, więc wysoki odsetek nie dziwi. Sam w sobie nie dowodzi jednak, że dobór jest trafny. Przy doborze celowym nie da się rozstrzygnąć, w jakim stopniu wynik odzwierciedla skuteczność selekcji, a w jakim rzeczywistą częstość nieprawidłowości. Wynik bliski stu procentom przestaje odróżniać badanie rzetelne od nierzetelnego: skoro niemal wszystkie akta wypadają tak samo, miara przestaje różnicować. Jeżeli niemal każde badanie jest wadliwe, to albo zawód jako całość nie potrafi badać, albo miara przestała mierzyć jakość. Teza, której żaden wynik nie może obalić, nie jest ustaleniem, tylko założeniem.

Marek Aureliusz wspominał z wdzięcznością swojego nauczyciela, który poprawiając cudzy błąd, nie wytykał go „w sposób obraźliwy”, lecz wybierał „wspólne zastanowienie się nad samą sprawą, a nie nad formą słowa”. Na tym samym polega różnica między oceną przebiegu badania a oceną formy jego dokumentacji.

Efekt mrożący

Efekt mrożący to powstrzymywanie się od zachowań zgodnych z prawem z obawy przed sankcją. Badania fundacji pokazują, że działa on dwoma kanałami.

Pierwszy kanał jest emocjonalny: obawa przed kontrolą przekłada się na zachowania defensywne. Ok. 70% wpływu postrzeganego nadzoru na audyt defensywny przechodzi przez lęk.

Drugi kanał jest normatywno-społeczny: biegli przestają publicznie wypowiadać się o nadzorze, choć prywatnie mówią o nim otwarcie. Zna to każdy, kto pisze o nadzorze. Artykuł czytają setki osób, publicznie nie reaguje prawie nikt, a podziękowania przychodzą telefonicznie. Socjologia nazywa to spiralą milczenia. Dla systemu nadzoru jest to problem informacyjny: organ, który nie słyszy krytyki, traci źródło informacji o własnych błędach.

Dostrzegał to już rzymski cesarz, który w swoich zapiskach notował: „Jeżeli mi ktoś potrafi udowodnić i przekonać mnie, że niedobrze myślę lub działam, z radością postępowanie swe zmieniam. Szukam bowiem prawdy, a ta nigdy nikomu nie zaszkodziła”. Otwartość na krytykę nie osłabia władzy. Daje jej wiedzę, której inaczej nie zdobędzie.

Fundacja prowadzi badanie lęku biegłych oraz wpływu kontroli na ich zdrowie psychiczne i aktywność zawodową. Wyniki opublikujemy po zakończeniu badania.

Koszt ludzki

Kontrola nie kończy się w biurze. Napięcie trwające miesiącami, a potem lata postępowania odbijają się na zdrowiu, na rodzinie i na decyzji o pozostaniu w zawodzie.

W odpowiedziach otwartych biegli opisują problemy, które układają się w dwie osie. Pierwszą tworzą brak skutecznego odwołania i przekonanie, że sąd nie oceni sporu merytorycznie. Drugą są opisywane przez nich wady proceduralne kontroli i brak dialogu.

Skalę tych skutków badamy w opisanym wyżej badaniu, a obok pomocy prawnej rozwijamy wsparcie psychologiczne.

Postulaty

Wszystkie trzy zjawiska wiążą się z postulatami fundacji w obszarach rzetelnej miary, uczciwej procedury i człowieka w kontroli.